Menu

dyskretny urok codzienności

opisywany przez heteroseksualne ciało pedagogiczne rodzaju żeńskiego oddające się wnikliwym studiom nad rodzajem męskim, choć rodzaj nijaki nie pozostaje bez znaczenia

Wolnoć Tomku w swoim domku

asprocolia

Sklep wielkopowierzchniowy, mnóstwo zakupowiczów, walczyłam akurat ze ślinotokiem w dziale cukierkowym, kiedy na drodze do szczęścia stanął mi chłopiec, który w ordynarny sposób zaczął miażdżyć  michałki.... Już miałam interweniować.  jednak jego  osobista mama była szybsza. Nerwowo odciągnęła  go od pojemnika stosując ostrą perswazję:

- Jak jeszcze raz coś zgnieciesz to nie pojedziesz do babki...

Chłopiec w tym czasie wyrwał się z uścisku i wycedził:

- Mnie to je***

Wszystkie osoby znajdujące się w okolicach cukierkowych skierowały wzrok na pacholę, a potem na matkę. Ta poczuła najwyraźniej pewien dyskomfort, bo skarciła syna tymi słowy:

- Jak ty mówisz, nie jesteś u siebie w domu !!!

Tego dnia zrezygnowałam ze słodyczy.


 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Izabelka] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Otóż to. I tamto.
    ;-)

  • asprocolia

    izabelka,
    także tego ......no.... ;)))

  • tani1

    Dzieci teraz tak mówią... Mój też przyniósł mi z podwórka coś brzydkiego, choć nie aż takiego, powiedzmy. Pani psycholog doradziła, by w takich wypadkach, jak również, gdy się złości mówić mu o tym, że zdecydowanie nam się to nie podoba.
    Stosuję swoje metody, bo metody Pani psycholog zawodzą, powiem szczerze.
    Delikwent dostaje bana na komputer, na słodycze, na wyjście z kolegami i pytam go grzecznie, czy chciałby być chamem, do którego inne chamy zwracają się podobnie? To jest, przyznam, lepsze. Ale trzeba to powtarzać, bo dzieci (wbrew pozorom) z domu wynoszą tylko część wychowania, albowiem wolą zawdzięczać je (jak mawiam Montaigne) same sobie. ;)

  • asprocolia

    tani najpierwsza,
    wiadomo, ale żeby tak .....w takim miejscu publicznym bardzo.....jakby nigdy nic.... ;)))

© dyskretny urok codzienności
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci