Menu

dyskretny urok codzienności

opisywany przez heteroseksualne ciało pedagogiczne rodzaju żeńskiego oddające się wnikliwym studiom nad rodzajem męskim, choć rodzaj nijaki nie pozostaje bez znaczenia

Ko...ko.....korelacja myśli

asprocolia

Susza wywiera spustoszenie, truskawki się zaczęły, żar z nieba, a do wakacji daleko....

Pomijając te drobne niedogodności świat zadziwia feerią barw, śpiewem ptasim i wciąż rosnącą ilością idiotów. Oprócz tego szara rzeczywistość.

Udało mi się dziś wrócić nieco wcześniej i wybrałam się na targowisko miejskie z małą nadzieją. Panie ogrodniczki nadal jednak  tkwiły przy swoich stanowiskach i były równie oklapłe co ich rośliny. Ucieszona znalazłam moją ulubioną panią i zapytałam o pewne kwiatki o jakże poetyckiej nazwie ROZWAR. Niestety jeszcze nie miała, ale mieć będzie.

Kurtuazyjnie wymieniłyśmy się uprzejmościami, ponarzekałyśmy na pogodę i ku memu zaskoczeniu na pożegnanie pani rzuciła :

- Dziś to nawet kura się spociła...

Przyjęłam te słowa z pewnym zakłopotaniem, raczej jako żart nadto rubaszny i całkiem do owej pani niepasujący. Wiadomo, że kura w tym sensie może oznaczać jedynie waginę. Uśmiechnęłam się niepewnie i już miałam kierować się do wyjścia, kiedy usłyszałam .......gdakanie. O matko i córko !!! Tuż pod paletą z begoniami znajdowała się druciana klatka, a w niej najprawdziwsza kura, pokryta pierzem.....spoconym rzeczywiście...

Tego dnia wszystkie kury były spocone.......

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • spirit_of

    Czyli jak mówi ludowe przyslowie, glodnemu chleb na mysli ;)

  • karolinagurazda

    Niby mówimy po polsku, ale myślimy językiem wyobraźni ;)
    Zabawny wpis :)

  • asprocolia

    karolina,
    myślenie bywa zwodnicze ;))

    spirit,
    owszem, lubię drób w postaci ożywionej i nieożywionej ;)

© dyskretny urok codzienności
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci