Menu

dyskretny urok codzienności

opisywany przez heteroseksualne ciało pedagogiczne rodzaju żeńskiego oddające się wnikliwym studiom nad rodzajem męskim, choć rodzaj nijaki nie pozostaje bez znaczenia

Zaskoczony

asprocolia

Piękny niedzielny wieczór. Późno, późno......ale rozbrajająco ciepło. Widząc nadjeżdżającego rowerzystę zatrzymałam się przed przejściem. Niech jedzie..... Ów jednak zahamował i wykonał elegancki gest zachęcający do przejścia na drugą stronę...

- Nie spodziewałam się, że o tej porze spotkam prawdziwego dżentelmena - rzuciłam razem z uśmiechem do pana, aby podtrzymać miłą okoliczność. Pan nie pozostał mi dłużny.

- Ja też jestem zaskoczony. Nikt mnie jeszcze o tej porze i w tych okolicznościach nie nazwał dżentelmenem, co najwyżej ch**** albo cyklistą......Chyba nie zasnę......

I oboje ruszyliśmy........

"Ej ! Ty na szybkim koniu, gdzie pędzisz, kozacze "

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • kokoszanel

    I juz mam dobry Humor na reszte dnia! :)))

  • Gość: [diabel-w-buraczkach] *.dokumenta.de

    ah, zycie :)))

  • asprocolia

    diabeł,
    niby życie, ale jakie przeżycie ;))

    kokoszanel,
    bardzo się cieszę :)

© dyskretny urok codzienności
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci