Menu

dyskretny urok codzienności

opisywany przez heteroseksualne ciało pedagogiczne rodzaju żeńskiego oddające się wnikliwym studiom nad rodzajem męskim, choć rodzaj nijaki nie pozostaje bez znaczenia

Śrubowanie

asprocolia

Parę dni temu miałam szczerą przyjemność otoczyć opieką kilku siedmioletnich młodzieńców. Dzień był dla nich uroczysty, oni sami bardzo eleganccy i przejęci.

- Jak wy dziś odświętnie wyglądacie - zagadnęłam. Moją myśl podjął natychmiast Oskarek z bordową muchą.

- Nooooo, bo dziś mamy śrubowanie....

- Ślubowanie jak ślub gupku - natychmiast poprawił  go wielce wyniosły Marceli.

- Moja mam też miała ślub - zauważył z powagą przemiły inny chłopczyk.

- Każda mama miała ślub - skwitował wielce wyniosły. Nie czekałam na dalszy rozwój dyskusji i dla bezpieczeństwa zmieniłam temat.

-A czy lubicie chodzić do szkoły ?

- Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak !!!!! - wrzasnęli niemal równocześnie malcy, a ja natychmiast pomyślałam, że stan ten euforyczny szybko się skończy. Poczułam pociągnięcie za rękaw. Odwróciłam głową. Swoją obecność  zaakcentował pulchny chłopczyk w granatowym sweterku w szpic. Najpierw zauważyłam, że jego papierowy biret składa się już z dwóch części, a potem usłyszałam:

- A ja nie lubię chodzić do szkoły...

- Dlaczego ?- zapytałam przerażona tym biretem w dwóch częściach.

- ....bo obiady są kwaśne.

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [krikso] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Uwielbiam ... no, wszystko co napiszesz uwielbiam. :) Czekam na powieść, a niechby tylko opowiadanie.. Asprocolio! Pisz, proszę. ....

  • aga-joz

    Ufff! Dobrze, że tylko obiady w szkole są przyczyna jej nielubienia. W miarę upływu lat pewnie przybędzie powodów

  • asprocolia

    krikso,
    to są tak miłe słowa, że siem wzruszyłam, dziękuję :)

    aga,
    oj tak, potem tych powodów będzie milion :)

© dyskretny urok codzienności
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci