Menu

dyskretny urok codzienności

opisywany przez heteroseksualne ciało pedagogiczne rodzaju żeńskiego oddające się wnikliwym studiom nad rodzajem męskim, choć rodzaj nijaki nie pozostaje bez znaczenia

Dzień Chłopaka

asprocolia

....czyli czego to ludzie nie wymyślą. Tak mówią znani mi mężczyźni, ale z radością przyjmują laudację ku czci pci oraz skromne upominki. 

Nawet jeśli dla kogoś to święto jest mało fortunne to ośmielę się zauważyć, że ludzkość wymyśliła dużo mniej fortunne i też czciła z radością, a nawet zespołowo.......

W ten świąteczny dzień nadal mam zimne kaloryfery i chyba stąd pomysł, aby uczcić dzisiejsze święto taką pieśnią. Wszystkiego dobrego chłopaki, wysyłam marcepanowe buziaki, bo akuratnie kończę czekoladkę o tym smaku.

Kuriera pomysł na spokojność

asprocolia

Podsłuchałam, choć bohater wpisu raczej chciał być słyszany. Szkołę nawiedził dawny uczeń pana od fizyki. Okazało się, że pracuje w firmie kurierskiej. Męska rozmowa.....

- To chyba nie jest łatwa praca ? - zapytał empatycznie pan od fizyki.

- Trzeba się nabiegać, najgorsi są klienci.....

- Fakt, ludzie teraz są tacy nerwowi, przeraża mnie to .....- nie ustawał w empatii fizyk.

- Różnie bywa, ale najgorsze są kobiety, im młodsza tym gorsza....dziwi się, że nie pokonałem 4 pięter w 5 sekund, a to karton wgnieciony, a to za lekki......i nadają, aż uszy puchną...

- I co wtedy robisz ?

- Wyobrażam sobie, że nie mają ubrań, hehe, powiem panu, one muszą to czuć, bo zaraz miękną.....

A już miałam przejść na paczkomaty ........

Analiza i interpretacja warstwy słownej utworu muzycznego pt. Weź nie pytaj

asprocolia

 

Już tytuł sugeruje, że mamy do czynienia z podmiotem lirycznym męskiej pci. Taaaa......weź nie pytaj......on znika na całe świty, a ty nie pytaj

Ciągle chodzę, w te same miejsca,

No baaaa, wędkarze tak mają, ciągle im sie zdaje, że wielka ryba przypłynie.....nie ma taki cierpliwości do dzieci, kotów, kobiet i odkurzaczy, ale do wody mętnej i owszem
Bo gdzie indziej
Miałbym być?

To akurat pytanie retoryczne.
Ja nie szukam, ja wszystko mam.

 Pewnie, że ma wszystko, kalosze, wiaderko ,Oczywiście dwie ostatnie premie zamienione na Hardy Dragon wędka na muchę, to czego chcieć,  stągiewka była gratis, 


Teraz trzymam to w rękach, bo nie chcę
Wypuścić już nic.

Się podmiot nie boi, nie odpłynie, zluzuje gumki......
Nie chcę przygód, ja Ciebie mam, Ciebie mam!

Kurczę, też kiedyś gadałam z karpiem, to się zdarza.....
Największą przygodę jaką
Zesłał mi Pan (Alleluja, Amen, Heja)!

Zwroty do najwyższego nadto śmiałe, ale faktycznie....rybę też On stworzył, a z jej ości mężczyznę......
Ja się nie nudzę, ja się Tobą nie nudzę!
Codziennie od nowa Cię kocham, no kocham
Więc chodź, weź no chodź!
W Afryce tak mówią do ryb, to ładne nawet, miłe słowo przed patelnią.....
Refren:
Weź nie pytaj,

Wymagasz za wiele mój drogi.......podmiocie.


Weź się przytul,
Weź tu ze mną,
Weź tu bądź.

Tu czyli w kuchni ???
Weź nie młodniej,
Weź się starzej,
Razem ze mną

Rozumiem. Rezygnujemy z hialuronu, złotych nici i podnoszenia biustu, ale propozycja starzenia to już nadużycie, będą ciche dni
Idź krok w krok.
Weź nie pytaj,
Weź się przytul,
Weź tu ze mną,
Weź tu bądź.
Weź nie młodniej,
Weź się starzej,
Razem ze mną
Idź krok w krok.

Warto uświadomić temu podmiotu, że ona może mieć większe ambicje.

Nie chcę wolności,
Chcę miłości, miłości.

Gada jak karp hodowlany, żenada.....
Wolności ja nie chcę,
miłości tak dużo mi daj, weź no daj!

I weź, i daj, a ty co mi dasz ?
Nie chcę w spokoju,
Chcę we dwoje,Chcę się wściekać o bzdury ja wszystko
to wszystko chcę mieć!

To akurat już masz , wkurza cię każda bzdurka, ubytek na koncie, rysa na drzwiach.......nerwus
Nie chcę żyć polityką,
Kiedy tłumy na mieście,

Bardzo szkoda, bo to łatwy sposób na zarobienie dobrej kasy...
Ja córkom zrobię jeść (warzywka jedz).

Tylko żeby chciały to jeść, pies twojego gulaszu nie tknął.....
Nic nie muszę,
Ja wszystko mam, wszystko mam
I Ciebie i małe i więcej nie muszę już nic!

A meble do kuchni ???

Refren:
Weź nie pytaj,
Weź nie idealizuj !!!

Kiedy stuknie mi
50 lat,
Wkoło fury i bzdury,
Dziewczyny młode do mnie: „Ech” i „Ach”!

Marzyciel, akurat......
Ty wołaj mnie, zawołaj mnie, zawołaj mnie!

Jak akurat będę miała wolną chwilę.........

I się wzruszyłam......

asprocolia

Trochę tu pisałam, wysłałam i przepadło jak kamień w wodę. To irytujące, ale podobno tutaj to się zdarza. Natychmiast przypomina mi się sytuacja z czasów dziecięctwa, kiedy w mojej wsi przeprowadzono telefonizację. Wszyscy się cieszyli, dzwoniliśmy do krewnych bliższych i dalszych, aż wreszcie mój tata, który teraz jest w niebie, zapragnął wykorzystać telefon do celów praktycznych. Zadzwonił do sąsiada, ale ten nie odbierał. Wielce zdenerwowany, wyszedł z domu, stanął przy płocie i wrzasnął:

- Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaanekkkkkkkk !!!!

- Co tam Stefek  !!!- odezwał się sąsiad, który akurat zbierał jabłka .....

Ale ja nie o tym, ja o wzruszeniu, Mam w klasie niepełnosprawną dziewczynkę. Cierpi na rdzeniowy zanik mięśni i jest jej coraz trudniej. Mam też w klasie nową dziewczynkę. Dla niej i dla jej rodziców ta sytuacja jeszcze nieprzepracowana. Dziś jej tata doznał wzruszenia. Mówił jak trudno zrozumieć, że tak młode osoby muszą siedzieć na wózku, cierpieć......Popłynęły mu łzy, zawstydził się i przepraszał za nie, a wtedy jego córeczka powiedziała:

- Tato, nie wstydź się, że jesteś człowiekiem.....

Bezpieczny obywatel

asprocolia

Wakacje mam słoneczne i lekko obolałe. Wszystko przez ból rąk. Są podejrzenia zespołu cieśni nadgarstka, ale konkretnej diagnozy jeszcze nie mam. Najwyżej zostanę pokrojona. Najczęściej zaczyna boleć o czwartej nad ranem. Niezwykle punktualna przypadłość. Zdarza się też, że bardzo boli w ciągu dnia. Wtedy masuję, podnoszę do góry.... Podobnie postąpiłam w pewien cudowny wieczór. Akurat wracałam do domku i zaczęło boleć. Instynktownie podniosłam rękę. Nieoczekiwanie zatrzymał się mijający mnie radiowóz, a miły pan policjant zapytał:

- W czym możemy pani pomóc.

Moje zaskoczenie było ogromne.

© dyskretny urok codzienności
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci